Kolejny, taki sam dzień

girls-602168_640Rano pobudka o świcie, potem przebieranie, karmienie, układanie do snu, spacer, przebieranie, karmienie, spacer, karmienie, przebieranie, kąpiel, spanie i tak codziennie stale od nowa. Jeden dzień podobny do następnego. Nie ma czasu na odpoczynek, bo drzemki między jednym płaczem a drugim trudno nazwać prawdziwym odpoczynkiem.

Pamiętam, że były dni, kiedy mały płakał a ja wraz z nim. Poza tym, co absolutnie konieczne nie robiłam nic więcej. Pranie, sprzątanie, gotowanie – na to wszystko byłam zbyt słaba i zmęczona.

Dom w tym czasie wyglądał okropnie. Wszędzie bałagan, na obiad śniadanie i kolację tylko jajecznica i grzana kiełbasa. Choć może teraz trochę przesadzam. Były i lepsze dni. Początek wiosny i piękne słońce za oknem sprawiły, że na krótki czas odzyskałam ochotę do życia, ale to tylko na krótko. Potem znów kolejne dni, jeden podobny do drugiego. Każdy wypełniony obowiązkami, które wydają się niemal nie do wykonania.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>