Udało się?

baby-17327_640Po kilku wizytach w poradni psychologicznej okazało się, że nie tylko ja mam problem ze smutnym macierzyństwem. Z moich obserwacji wynika, że sporo mam załamuje się pod natłokiem nowych obowiązków. Maluchy, które były tak bardzo wyczekiwane, nagle okazują się sporym problemem.

Niedobory snu, mnóstwo nowych obowiązków, brak lub ograniczone kontakty z ludźmi spoza rodziny sprawiają, że w sercach młodych mam pojawia się smutek i zniechęcenie. Jeśli taki stan trwa kilka dni a potem mija, to nic poważnego się nie dzieje. Inaczej jest jednak, kiedy – jak w moim wypadku, zamiast mijać, stale się pogłębia.

 

Spotkania w grupie terapeutycznej pozwoliły mi uświadomić sobie problem oraz to, że nie jestem odosobniona. Okazało się, że są kobiety, u których  objawy były jeszcze bardziej dokuczliwe. Jedną z mam chciał oddać swojego malca sąsiadce, inna nawet nie miała ochoty go dotykać. Na szczęście wspólne wyżalenie się i wielogodzinne rozmowy w obecności terapeuty sprawiły, że coś powoli zaczęło pękać. Dziś czuję się znacznie lepiej, niemniej jednak nie rezygnuję ze spotkań z poznanymi na terapii mamami. Ostatecznie całkiem sporo nas łączy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>